Kawa z rana jak śmietana

Bez czego nie wyobrażacie sobie poranku? Pytanie tak proste i banalne, że odpowie na nie każdy. Jestem pewna, że odpowiedzi powtórzą się u co drugiej osoby. Zacznę od siebie. Nie wyobrażam sobie codziennego obudzenia bez umycia zębów, makijażu i dobrego śniadania. A jeżeli mowa o smacznym posiłku, to oczywiście nie mogę nie wspomnieć o KAWIE. Tak, to właśnie słowo „kawa” padło z ust co drugiej osoby odpowiadającej na to pytanie. Dziś na blogu pochwała na cześć kawy.

O kawo moja!

kawa o poranku (źródło:pinterest.com)

kawa o poranku (źródło:pinterest.com)

Przecieram oczy, wpadam do łazienki, szybka tonik i krem na twarz. Jestem w kuchni. Od czego zacząć? Kanapki do szkoły, kanapki na śniadanie, kanapki dla męża. Nie nie nie. To nie ta kolejność. Najpierw krok w stronę ekspresu, później kanapki i cała reszta! Jak tu żyć bez kawy? Z mlekiem czy bez? Oczywiście Z. Czekamy, jeszcze momencik. Już jest. Kawa mielona! Chwila spokoju, moment wytchnienia i jest – moja ulubiona kawa Jacobs z mlekiem, która zawsze stawia mnie na nogi w pochmurne, deszczowe dni.

Kawa z rana to podstawa

Mocna, szybka i często na czczo – to codzienny rytuał wielu. Nie jestem przy tym jakimś wyjątkiem. Wiem wiem, kawa na czczo szkodzi. Dietetycy, lekarze, pielęgniarki – wszyscy mówią o tym w kółko. Ale co zrobić, jak ja bez kawy tak jak bez wody… Dla mnie kawa działa przeczyszczająco i to mnie cieszy. Podobno osoby z nadciśnieniem tętniczym, chorobami żołądka i nerwicą kawy o poranku pić nie powinny. Ja do nich nie należę, więc kawę pić będę na przekór wszystkim zaleceniom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *