Akcja: kupujemy artykuły spożywcze na święta

Drugi tydzień grudnia to najwyższy czas na zaplanowanie zakupów świątecznych. Nie ma sensu zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę i czekać na promocje, bo tak naprawdę produkty spożywcze w dobrych cenach możecie znaleźć przez cały rok, wystarczy wybrać się do hurtowni (klik) lub marketu albo zrobić zakupy online, co pozwoli oszczędzić czas spędzony na chodzeniu po sklepach. O tym, jak ja planuję święta i co m. in.  kupuję, aby przygotować potrawy przeczytacie dzisiaj na blogu.

Dobra organizacja to podstawa każdych zakupów

Tak naprawdę planowanie Świąt Bożego Narodzenia rozpoczynam dużo wcześniej, bo jeszcze w listopadzie. Wówczas przygotowuję mały biznesplan, zakładając jakie potrawy będą gościły na moim stole, ile osób przyjedzie do mnie na święta i ile pieniędzy mogę w tym roku wydać na przygotowanie świąt. Pomaga mi w tym organizer, jaki zakupiłam niegdyś w celu zarządzania swoim domem na początku tego roku. Dobry planner to postawa wszystkich działań w moim domu. Nie wyobrażam sobie zorganizowania świąt bez takiego notesu. Wszystkim szczerze polecam.

Przygotowanie świątecznego menu

W takim notesie warto wypisać potrawy, napoje i ciasta, jakie planujemy przygotować na tegoroczne święta. Im bardziej drobiazgowo sporządzimy listę, tym będziemy mieli bardziej szczegółowy opis kosztów wydanych na świąteczne potrawy. Pomocne będzie zatem podzielenie składników na kategorie – być może część z nich mamy już w domu lub przydadzą się do przygotowanie niejednej potrawy. Warto sprawdzić ich ceny, np. na stronie sklepu online, dzięki czemu będziecie wiedzieli, ile pieniędzy potrzebujecie na tegoroczne święta.  W moje menu inspirowane jest kuchnią polską, zatem najwięcej pieniędzy potrzebuję na ryby oraz schab. Pozostałe potrawy, takie jak uszka czy barszcz to wydatek na artykuły spożywcze rzędu kilkunastu złotych maksymalnie. Na liście artykułów spożywczych nie może zabraknąć także maku, bakalii, z których przygotowuję regionalną kutię. W wigilijnym menu pojawią się oczywiście śledzie i karp po żydowsku. Jeżeli pozwoli mi na to budżet, to zrobię również łososia norweskiego w sosie chrzanowym (przepis na ten przysmak znajdziecie na blogu).

Uwaga! Zakupy świąteczne powinny być przemyślane. Nie ma sensu kupować na zapas w dużej ilości. Część produktów możemy po prostu nie wykorzystać lub przygotujemy z nich zbyt wiele potraw, które później zostają po świętach i jesteśmy zmuszeni jeść je na okrągło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *