Sery Brie w mojej kuchni

Produkty mleczne znajdują się w moim tygodniowym menu. Ostatnio szczególnie polubiłam sery pleśniowe. Mój numer jeden na grudniową kolacje to Brie, który we Francji jest nazywany królem wszystkich serów. Wiem wiem… Sery francuskie są bardzo kaloryczne. Ale uwierzcie mi na słowo, że w połączeniu z dobrym winie i w smacznym wydaniu sprawią, że odpłyniecie na chwilę w przestworza serowego smaku. Sery Brie smakują bardzo dobrze w wersji na słodko i na słono. Wszystkim polecam przepis mistrza Kurta Schellera – panierowany ser Brie na chatney z brzoskwini.

Zanim jednak podzielę się z Wami przepisem kulinarnym, trochę jeszcze refleksji o serach francuskich. Osobiście uważam, że brie to najlepszy gatunek serów na świecie. Uwielbiam je za swoją delikatność w smaku, charakterystyczny i lekko pieczarkowy zapach oraz miękkość, sprawiająca, że ser w połączeniu z owocem, ziołami i winem rozpływa się w ustach. Brie mają bardzo aksamitną skórkę i posiadają delikatną woń pleśni. Tylko raz w życiu miałam okazję spróbować sera robionego w Paryżu. Zapach i smak będę pamiętać chyba do końca mojego życia. Był to łagodny ser wiejski Brie de Melun podany w otoczeniu ziół i żurawiny. Pychota!

Inspirując się przepisami autorstwa Kurta Schellera, postanowiłam ser brie panierować. Wyobraźcie sobie, że w dziesięć minut możecie przygotować wykwintną przystawkę serową. Potrzebujecie jedynie odrobinę bułki tartej, mąki, 2 jaja oraz olej roślinny. Do dekoracji możecie wykorzystać bazylię a do smaku dodać odrobinę wina białego. Ser brie obtaczamy w bułce i smażymy na głębokim tłuszczu, aż panierka będzie miała głęboki kolor. Przepis Kurta Schellera zawiera również przygotowanie chutney (zalewy z brzoskwiń i wina białego). W tej wersji wypróbuję następnym razem. Odsyłam do przepisów Schellera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *