Rosti: ziemniak w nowym „wydaniu”

Ziemniaki w kuchni polskiej są od wieków, a właściwie od  czasów, w których żyła królowa Bona. W wielu domach niedzielny obiad bez ziemniaków nie istnieje. Zdrowe i smaczne warzywo lubią mali i duzi zarówno w postaci gotowanej, smażonej, jak i zapiekanej. A popularne frytki to przysmak wielu. Wbrew pozorom ziemniaki nie są bardzo tuczące, warto je jeść, bo są skarbnicą witamin. Dziś o ziemniakach po szwajcarsku, czyli o plackach rosti.

Berne rosti

Te szwajcarskie placuszki weszły do kanonu kuchni świata, jak polski bigos czy flaki. Berneńskie placuszki to danie z tartych ziemniaków wykonane w nieco inny sposób niż w Polsce. Zanim jednak podzielę się „swoim” przepisem na placki, kilka słów o ich historii. Ciekawe jest to, że te ziemniaczane placki przez wiele wieków były podstawowym danie szwajcarskich chłopów, bankierzy i urzędnicy stronili od nich na odległość. Dzięki szwajcarskim kucharzom ponownie wróciły na stoły wszystkich grup społecznych. Sporządza się je codziennie, stosując te same artykuły spożywcze.

Przygotowanie

Składniki potrzebne do przyrządzenia smażonych placków to: 500 gram ziemniaków, 60 ml niesolonego masła, 1 łyżka soli, 1 łyżka pieprzu mielonego, cebula i kminek. Ziemniaki należy ugotować w mundurach w osolonej wodzie z kminkiem. Następnie należy je obrać z łupin i zetrzeć na tarce o największych oczkach.  W tym czasie można cebulę posiekać i wymieszać z ziemniakami i wrzucić na patelnię z rozgrzanym tłuszczem. Ostatnim krokiem jest uformowanie płaskiego placka o wielkości patelni i smażenie, aż się zarumieni. Uwaga! Należy ostrożnie przewracać placek na drugą stronę, najlepiej w powietrzu.

Rosti dobrze smakują zarówno na słono, jak i na słodko. Osobiście najlepsze są dla mnie z serem twarogowym ziołowym i kremem pomidrowo-serowym. Moja rodzina lubi te placki serwowane z kiełbasą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *