Przysmak kuchni polskiej: faworki

Faworki lub chrust – jak to woli – to polskie, delikatne, kruche i smaczne ciasto, które jest w naszej kuchni od kilku wieków. Jemy je w okresie karnawału. To przysmak Tłustego Czwartku, ulubieniec moich znajomych i rodziny. Dziś postanowiłam odświeżyć nieco historię faworków i sięgnąć trochę wstecz do dawnej kuchni polskiej. W tym wpisie znajdziecie również najprostszy sposób na faworki i to tanim kosztem.

Legenda o faworkach
Dawno dawno temu młody niemiecki cukiernik wyrabiał słodkie ciasto. Był to perfekcjonista, któremu rzadko kiedy zdarzały się jakieś kulinarne wpadki. Pech chciał, że ciasto pączkowe wpadło na patelnię i to rozgrzaną do czerwoności. O dziwo skręciło się w pasek niczym warkocz. Cukiernik nie lubił  wyrzucać ciasta do kosza, zatem postanowił je udoskonalić i posypać cukrem pudrem. Co się okazało? Ciasto nie tylko miało nowy i lepszy smak, ale wyglądało kusząco. Kokardka lub warkocz posypany białym cukrem stał się kolejnym cukierniczym przysmakiem. Nazwa ta pochodzi od słowa francuskiego „faveur”, które oznacza cienką tasiemkę. W Polsce deser ten pojawił się dzięki wpływom kuchni niemieckiej, a dokładniej kuchni śląskiej. W kuchni polskiej faworki niegdyś funkcjonowały pod pojęciem chrustu. Dziś chyba częściej mówimy po prostu faworki.

Prosty przepis kulinarny
Faworki nie są specjalnie trudnym w przygotowaniu przysmakiem. Najważniejsze jest oczywiście wyrobienie odpowiedniego ciasta, które po usmażeniu stanie się kruche, pachnące i smaczne. Aby przygotować dobre faworki, potrzebujecie: dwie szklanki mąki, 1 jajko, 1 łyżkę octu, 4 łyżki jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany. Następnie wyrabiamy ciasto. Warto dodać do niego dwie łyżki spirytusu – to sprawi, że deser będzie chrupki. Faworki smaży się we wrzącym tłuszczu (najlepszy będzie smalec). Na koniec posypujemy cukrem pudrem. Uwaga! Ciasto nie może być zbyt twarde ani zbyt miękkie. Powinien pojawić się w nim pęcherzyk powierza: to znak, że możemy je rozwałkować i wycinać stosowne paski na kokardki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *