Klasyk wśród win – wino z winogrona

Połowa października to dobry czas na przygotowanie domowego wina z winogron. Po pierwszych przymrozkach i tygodniu pełnym słońca, możemy zebrać dorodne owoce  i zabrać się za kulinarne eksperymenty. Wprawdzie wino z winogron to klasyk w kuchni polskiej. Mimo to dziś dzielę się z wami moim przepisem, który przekazywanym jest w moim domu z pokolenia na pokolenie. Wino przygotowuję oczywiście z ciemnego grona. Mam to szczęście, bo posiadam w tym roku owoce z winnej odmiany.

gąsior idealny na wino gronowe (źródło:pinterest)

gąsior idealny na wino gronowe (źródło:pinterest)

No to zaczynamy. Ciemne winogrona nie są ani bardzo słodkie ani kwaśne. Po zebraniu winogrona należy oddzielić owoce od szypułek. Czynność jest dość czasochłonna. Polecam wykonywać ją na weekendzie, bo po pracy może nam zabraknąć dnia. Następnie umyłam owoce pod ciepłą wodą i zrobiłam z nich miazgę. Wcześniej jeszcze starannie przygotowałam gąsior – wyparzyłam gorącą wodą i czekałam aż wyschnie i będzie gotowy na uzupełnianie owocami. Gdy gąsior stał się pełny, zalałam owoce gorącą wodą i dodałam drożdże (polecam zakup specjalnych drożdży do wina czerwonego). Rozsądnym rozwiązaniem jest także kupno pożywki do drożdży. Na koniec zamknęłam szczelnie gąsior na siedem dni. Codziennie pamiętałam o tym, aby nim potrząsnąć i nieco zamieszać owoce.

Na tym etapie możemy mówić, że mamy przygotowane wino. Powinno się je trzymać w ciepłym i przede wszystkim ciemnym miejscu. Po upływie czterech tygodni warto zlać osad i zostawić wino w gąsiorze. Następnie należy dodać cukier. Po minimum ośmiu miesiącach wino będzie gotowe do spożycia.

Na koniec wskazówka – wino jest gotowe wtedy gdy przestanie „buzować” do góry. Niektórzy uważają, że winogrona nie należy płukać w wodzie, ponieważ usuwa się wówczas nalot, który pomaga w fermentacji. Jakoś nie mogę się do tego przekonać. Wszystkim polecam domowe eksperymenty z winogronem. Październik zbliża się ku końcowi. To czas, aby pokusić się o samodzielne przygotowanie trunku Dionizosa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *