Kilka trików na pyszne smażone ziemniaki

Ziemniaki – ulubione warzywo kuchni polskiej, jest z nami od wieków. W postaci gotowanej, pieczonej i smażonej – zawsze smakuje wyśmienicie. Frytki uwielbia każdy – i mały i duży. Jedni zarzucają ziemniakom kaloryczność, inni twierdzą, że są elementarnym warzywem w codziennej diecie. Wokół ziemniaków powstało wiele mitów kulinarnych. Jedno jest pewne – ziemniaki bombą kaloryczną tylko wtedy gdy towarzyszą na talerzu „ciężkim” sosom, tłustym mięsom i innym daniom usmażonym na głębokim tłuszczu. Dziś na blogu kilka słów o ziemniakach smażonych na patelni oraz garść praktycznych porad na przygotowanie tego warzywa w sposób lekki, smaczny i przede wszystkim zdrowy.

Ziemniaki w talarkach

Surowe ziemniaki pokrojone w plastry (w mundurkach lub bez) dobrze smakują jako dodatek do dania obiadowego, szczególnie mięs i surówek. Możemy je przysmażyć z cebulką na maśle/oleju roślinnym/smalcu, podać ze zsiadłym mlekiem lub kefirem oraz boczkiem lub kiełbasą. Te ostatni sposób jest charakterystyczny dla kuchni śląskiej. W każdej postaci smażone ziemniaki smakują dobrze. Prawdziwą sztuką jest jednak ich przygotowania na patelni. Bo smażenie smażeniu nierówne.

Złote zasady smażenia ziemniaków

Pokrojone w cienkie plastry ziemniaki układamy na rozgrzanej patelni i smażymy. Brzmi banalnie – prawda? Mimo to wciąż popełniamy te same błędy, w wyniku których ziemniaki są przepalone lub niedosmażone. Aby delikatnie się zarumieniły, były chrupiące i nabrały smaku, potrzeba jest odpowiednia taktyka smażenia. Przede wszystkim wszystkie talarki powinny mieć jednakową wielkość oraz grubość. Zatem należy pokroić je bardzo starannie. Jednym z błędów, które popełniamy podczas smażenia, jest umieszczanie zbyt dużej ilości ziemniaków na patelni. Talarki nie powinny być poukładane jeden na drugim lub blisko siebie. Uzbrójmy się w cierpliwość podczas smażenia. Polecam smażenie bez pokrywki i na małym ogniu. Nakładając pokrywkę na patelnię przyczynimy się do tego, że talarki będą zbyt miękkie, a nie chrupiące, tak jak chcieliśmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *