Zakończenie wakacji z młodym cydrem

Jabłkami Polska stoi. To nasz narodowy owoc, „kropka nad i” w codziennej śniadaniówce. To codzienna porcja witamin zarówno dla dziecka, jak i dorosłego. To sposób na przeciwstawienie się politycznym naciskom ze strony Rosji. Akcja „jedz jabłko na złość Putinowi” tak się wszystkim spodobała, że owoc ten gości na wielu konferencjach, meetingach i spotkaniach biznesowych. W polskich sadach rosną owoce, o której zabiegają konsumenci na całym świeże. Kto z nas nie lubi jabłek?

Wino jabłkowe

źródło:pinterest

źródło:pinterest

Jabłka kochają wszyscy. Soczyste, pachnące, słodkie lub kwaśne, winne lub delikatne w smaku – jak można ich nie lubić. Ostatnio coraz więcej mówi się i pisze o wykorzystaniu jabłek w celach konsumpcyjnych. Ogromne zainteresowanie zyskało wino z jabłek – idealne na letnie upały, bo orzeźwiające i lekko kwaskowate. Wino to jest nazywane cydrem. Dobrze jednak wiedzieć, że ów cydr ma swój początek w już w XVI wieku. Na stołach wówczas gościł jabłeczniak – wino produkowane z samych jabłek, które nie było w żaden sposób dosładzane. Wino było zatem naturalnie mętne. Cydr dostępny na polskich półkach występuje w wersji musującej, gazowanej i do jego produkcji dodaje się drożdże. Zatem receptura uległa zmianie. Jabłeczniak jednak nie utracił na smakowej wartości.

Święto cydru

Potencjał jabłka można zamknąć w butelce. To owoc bardzo uniwersalny, który można wypróbować do produkcji alkoholu. Na cześć cydru odbyło się w Lublinie święto. Spróbować można było młodego cydru z różnych stron Polski. Na lubelskim rynku działała tłocznia soków. Święto Młodego Cydru zorganizowano po raz pierwszy. Lubelszczyzna bowiem słynie z naturalnych jeszcze upraw nieskażonych konserwantami i środkami ochrony roślin. Owoce z tego regionu są bezkonkurencyjne na rynku pod względem jakości. Jabłka stały się zatem inspiracją dla rozwoju przemysłu alkoholowego. Sam cydr smakuje wyśmienicie. Ma bardzo owocowy smak, jest aromatyczny i nieco lżejszy od wina. Chyba najlepiej smakuje podany w postaci schłodzonej. Gdy jest ciepły szybko uderza do głowy jak młode wino. Być może lubelski cydr zostanie niedługo opatentowany w UE? Może staniemy się dystrybutorem cydru na skalę światową? Tego sobie z pewnością życzymy. Bo jabłka polskie są jedyne w swoim rodzaju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *