Tłuszcz na brzuchu – trzech „winowajców”

Początek lata kalendarzowego za kilkanaście dni. Choć pogoda nas nie rozpieszcza i póki co możemy tylko pomarzyć o beztroskim wylegiwaniu się na rozgrzanym piasku oraz kąpieli w ciepłej wodzie jeziora, to należy przygotować ciało na nadejście lata. Problem wielu pań to tłuszczyk gromadzący się to tu to tam. I mimo  aktywności fizycznej on nie znika. Dlaczego? Radzę poszukać „winowajców” w codziennej diecie.

Po pierwsze, wieczorne podjadanie i picie piwa

Wydaje Ci się, że jesz dużo owoców i warzyw, ograniczasz słodycze i czasami jeździsz na rowerze. Myślisz, że to wystarczy, aby tłuszczyk znikł raz na zawsze? Gdy podjadasz wieczorem, szczególnie po godzinie 18, to masz mniejszy metabolizm, organizm przetwarza pokarmy znacznie wolniej, zatem spala mniej kalorii. Zatem, gdy chcesz zwalczyć niedoskonałości na brzuchu, musisz jeść mniej więcej 2-3 godziny przed pójściem spać. Niech to będą lekkostrawne dania, sałatki, owoce i jak najmniej pieczywa i produktów przetworzonych. Nie radzę pić piwa do wieczornego seansiku filmowego. Piwo bowiem wzmaga apetyt i ma dużo kalorii.

Po drugie,  dania smażone

Kto nie lubi frytek i innych „rarytasów” z patelni. Jeśli chcesz prezentować się dobrze na plaży, musisz pożegnać się raz na zawsze z jedzeniem potraw smażonych. Poza tym stosujcie się do zasady: częściej i mniej. Duże porcje jedzenia rujnują naszą sylwetkę i wpływają na odkładanie się tkanki tłuszczowej. W menu nie może zabraknąć białka i węglowodanów złożonych.

Po trzecie, napoje gazowane

O tym, że napoje gazowane czynią więcej zła niż dobra w naszym organizmie wiemy nie od dziś. Ogromna moc konserwantów, wspomagaczy smaków i substancji słodzących – to wszystko znajdziecie w napojach bąbelkowych.  Czy wiecie, że osoby, które regularnie piją Pepsi lub Fantę mogą przytyć nawet kilka kg w ciągu miesiąca?

Oczywiście lista „winowajców” się nie zamyka. Nie wspomniałam o słodyczach, chipach, lodach i ciasteczkach. Tego typu słodkości możecie przecież zastąpić owocami w postaci świeżej i suszonej. Wskazane jest wręcz jedzenie orzechów, daktyli i nasion. W przyszłym miesiącu poznacie kilka moich lekkostrawnych przekąsek, dzięki których szybciej spalimy tłuszcz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *