Święto łasuchów i słodyczożerców

Jak nakazuje staropolski zwyczaj, zjadania pączków i faworków nadszedł czas. Tłusty czwartek to dzień, w którym możemy objadać się do woli, w końcu jak tu nie oprzeć się świeżemu, złocistemu i pachnącemu pączusiowi. Tego dnia nie odmawiam sobie słodyczy, w końcu ma być tłusto, kalorycznie i przyjemnie. Odstawmy wszystkie diety w kąt! Dziś święto wszystkich łasuchów, zatem pozostaje mi życzyć wszystkim SMACZNEGO!
Tłusty czwartek jest początkiem żegnania karnawału, dlatego nie powinniśmy sobie odmawiać słodkości. W taki dzień jak dziś najchętniej Polacy sięgają po pączki, oponki, faworki. W Krakowie popularne jest jedzenie wadowickich kremówek, a w Poznaniu rogali barcińskich. Tego dnia cukiernie oferują różnego rodzaju pączki nadziewane wiśnią, różą, bitą śmietaną, ajerkoniakiem, toffi i marmoladą. Do wyboru, do koloru – pączki polane czekoladą i pączki w lukrze. Pyszności i słodkości.

pinterest

pinterest

W tym roku postanowiłam zrobić faworki według przepisu mojej babci. Muszę się Wam pochwalić, bo wyszły nieziemsko smaczne. Nie wiem czy wiecie, że tradycja przygotowania chrustu została zapoczątkowana na Litwie. Chrupkie ciasto o słodkim smaku polubili szczególnie Niemcy. Smażone na głębokim tłuszczu, a następnie posypane cukrem pudrem faworki to przysmaki tłustego czwartku. Dla mnie słodkim dopełnieniem jest Toffiee – moje ulubione czekoladki, które jem „od święta”. Na moim stole zagościły także ciastka z czekoladą Milką. Przepisem podzielę się już niebawem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *