Łosoś norweski – kilka powodów, dla których warto go wykorzystywać w gotowaniu

Wiecie już, że ryby często goszczą w mojej gastronomii. Nie wyobrażam sobie tygodnia bez przygotowania jakieś ryby dla mojej rodziny. Nawyk gotowania z rybą w roli głównej wypracowałam w sobie jakiś rok temu. Teraz staram się przekonać znajomych i dalszą rodzinę, by odstawiła tłuszcze odzwierzęce i częściej przygotowywała potrawy zawierające głównie tłuszcze rybie, czyli bogate w cenne kwasy omega. Dziś wymienię kilka powodów, dla których warto jeść łososia norweskiego – rybę, jaka cieszy się ogromną sławą w naszym kraju.

Źródło kwasów omega

Dlaczego kwasy omega są tak ważne dla organizmu? Skąd taki boom na tego rodzaju substancje? Nie wiem czy wiecie, że organizm ludzki nie jest w stanie wytworzyć sam w sobie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, zatem musi otrzymywać je z pożywienia. Są one niezbędne do prawidłowej pracy układu nerwowego, zapobiegają zaburzeniom pamięci, poprawiają nastrój i redukują objawy zmęczenia i depresji. Cenne kwasy omega mają istotny wpływ na wygląd skóry, stan włosów i jakość widzenia. Największym źródłem tych kwasów są ryby, a w szczególności łosoś norweski hodowlany lub dziki. Gdzie taką rybę można dostać? Osobiście mogę Wam polecić sklepy Makro, w których łosoś norweski (sprawdź) pochodzi ze sprawdzonych źródeł.

Kopalnia witamin i minerałów

W żadnej rybie nie ma tylu witamin, co w łososiu. A, E, D, B oraz pierwiastki: potas, fosfor, fluor, jod, cynk i selen – to wszystko zawiera mięso z łososia. Dietetycy twierdzą, że mięso z tej ryby zawiera łatwo przyswajalne białko, które jest bardzo wartościowe dla organizmu. Regularne jedzenie tej ryby może korzystnie wpływać na stan skóry, włosów i paznokci oraz na dobry wzrok. Duża dawka tych witamin przyczynia się do większej odporności na stres i lepszej koncentracja.

Lekkostrawne i smaczne mięso

Ryba ta nie potrzebuje dużo do szczęścia, by dobrze smakowała. Wystarczy zgrillować ją na patelni lub upiec w folii, by posmakowała każdemu. Pyszne, delikatne i różowe mięso pokocha każde dziecko, które nie przepada za zapachem ryby. Łosoś norweski w przeciwieństwie do karpia nie śmierci stawem. Wystarczy skropić go cytryną, by zyskał dobry smak, nadający się do spożycia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *