Dieta na jesienną chandrę

Jesień albo się kocha albo nienawidzi – tak można stwierdzić, obserwując moich najbliższych. Jedni należą do grona osób, które uwielbiają długie spacery po parku i cieszą się zmieniającą się ferią barw liści i traw. Nie przeszkadzają im chłodne oraz mgliste poranki, długie wieczory i niekiedy deszczowe dni. Drudzy właśnie z powodu aury mają chandrę. Brak motywacji do wychodzenia z domu, myśli o siedzeniu pod kocykiem i piciu gorących napojów – to wszystko jest typowe dla osób, które jesieni nie lubią. Jedno jest pewne – nie możemy dać się sezonowym zaburzeniom nastoju. Jak je pokonać? Można zacząć od zmiany nawyków żywieniowych. Oto kilka propozycji na zdrową dietę tej jesieni!

Dieta bogata w witaminę D

Gdy słońce zachodzi wcześniej, dni są deszczowe i mgliste, zaczyna nam doskwierać zmęczenie i senność. Brak promieni słonecznych wiąże się ściśle z mniejszą ilością witaminy D w naszym organizmie. Zatem należy poszukać jej w pożywieniu.

Tłuste ryby

Są kopalnią zdrowych tłuszczów omega 3 i omega 6 oraz witaminy D. Jesienią nie może zabraknąć w tygodniowym menu mięsa z ryb. Minimum 2 razy w ciągu tygodnia należy przygotowywać posiłki oparte na rybach. Polecam łososia norweskiego (przepisy na potrawy z łososiem znajdziecie na moim blogu), makrelę, dorsza, węgorza. Ryby dobrze smakują zarówno w postaci pieczonej, jak i grillowanej.

Wątróbka

Nie wszyscy lubią wątróbkę. Jednak ci, którym smakuje powinni jeść ją chociaż raz w tygodniu. Jest tanim źródłem witaminy D. Ponadto zawiera żelazo, które jest dobrze przyswajalne z pożywienia.

Jaja

Sporo witaminy D znajdzie w żółtkach jaj. Możecie jeść je na twardo lub dodawać do sałatek, sosów oraz wielu innych dań obiadowych.

Nabiał

Sporo witaminy D znajdziecie w nabiale. Jesienią w Waszym menu nie może zabraknąć mleka, sera żółtego, jogurtów i kefirów.

Polecam także suplementację witaminy D. Najlepszym produktem farmaceutycznym zawierającym ten tani zwalczacz jesiennej chandry jest TRAN. Wiem, wiem… jego zapach odstrasza i jest nieprzyjemny. Mimo to warto!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *